|
|
|
 |
|
|
|
PANAMA,
prowincja Darien |
text: Dodek Piltz |
|
|
|
|
|
Płynąc w stronę
"cywilizowanego świata' duszę mą szarpały mieszane
uczucia. Czułem się jak
właściciel nowego Mercedesa,
którym teściowa jadąc
wyłamała balustradę i spadła
do głębokiej rzeki. Z jednej
strony cieszyłem się, że
udało mi się wydostać z Sambu i kontynuować moją
podróż w kierunku Narodowego
Parku "Darien", a z drugiej
strony żałowałem, że
opuszczam przecudne okolice
Rio Sambu, Rio Sabalo, Rio
Chunga i ich miłych
mieszkańców.
Trasa via La Palma, Kimball
do Meteti była mi znana.
Przemierzałem ją tydzień
wcześniej w przeciwnym
kierunku. Nie zmieniło to
faktu, że była ekscytująca w
dalszym ciągu dla mnie.
Krótki postój w La Palma
wykorzystałem na spacer po
głównej arterii stolicy, jak
również na uzupełnienie
kalorii w lokalnym
'Bristolu'.
Z La Palma do Kimball
płynie się około trzech
kwadransów motorówką.
Kimball poza przystanią i
kilkoma lepiankami niczym
specjalnym się nie wyróżnia.
Jedyną solidną budowlą jest
betonowy 'bunkier'
mieszczący się przy zejściu
na pomost, gdzie urzęduje
policja. Oczywizda zaraz po
przybyciu zostałem
wylegitymowany. Policjant
trzymając 'do gory nogami'
mój paszport zaczął mi imputować, że
przebywam nielegalnie. Na
moje szczęście jego kolega
był gramotny i mogłem
kontynuować moją podróż do
Meteti. Z Kimball do Meteti
jest około 10-ciu
kilometrów, skąd w lewo
droga prowadzi do Panama
City. Natomiast kierując się
na prawo dociera się po
dwóch godzinach jazdy do
Yavizy, gdzie kończy się
Panamerykański 'Highway',
kończą się żarty... i
zaczyna się Darien Gap.
|
|
| |
|
|
|
|
|